 | Autor: Paweł Filleborn
Obawy
Wydaje mi się, że przeciętne kobiety nadal boją się nadmiernego umięśnienia, jakiego - według nich - mogłyby się "nabawić", chodząc na siłownię. Kobiety nie zdają sobie sprawy z tego, że rozwinięcie masywniejszego umięśnienia, to jest wieloletnia praca na poziomie wyczynowym, poparta specjalnym trybem życia. Przeciętnej dziewczyny nie stać na to, w sensie czasowym, aby mogła tak się zaangażować w trening, żeby urosły jej mięśnie. U kobiety jest to proces nie aż tak naturalny, jak u mężczyzny, toteż wymaga niezwykłego reżimu i konsekwencji. A więc nie ma takiej obawy, że u rekreacyjnie ćwiczącej kobiety urosną takie mięśnie, które spowodują nieestetyczny - w jej pojęciu - wygląd.
Oczekiwania
jeśli kobieta będzie ćwiczyć 2 - 4 razy w tygodniu to jej ciało stanie się bardziej zwarte, jędrniejsze, ładniej zarysowane. Dzięki temu, że mięśnie pojawią się tam, gdzie ich przedtem brakowało, sylwetka stanie się bardziej kompletna, harmonijna i proporcjonalna. Sylwetka będzie kształtniejsza. Natomiast "widoczność" mięśni bardziej zależy od diety, niż od treningu. Można mieć dobrze rozwinięte mięśnie brzucha, ale jeśli w związku ze złą dietą będą one pokryte warstwą tkanki tłuszczowej, to nie będą widoczne.
A więc główne efekty to: ładne kształty, jędrniejsze ciało, lepsze samopoczucie i ładniejszy wygląd skóry. Natomiast nie ma takiego niebezpieczeństwa, że nagle kobieta zdobędzie nadmiar umięśnienia. Bardzo rzadko spotyka się kobiety, którym szybko rosną mięśnie. Ja spotkałem w swojej długiej karierze trenerskiej trzy takie dziewczyny. Wszystkie inne mają raczej problem z rozwojem masy mięśniowej, jeśli nawet tego pragną.
Powody
Jak dziewczyna przychodzi na siłownię, to ma jakiś powód. Instruktor powinien najpierw przeprowadzić z nią wywiad i dowiedzieć się, po co przyszła. Wtedy, w zależności od jej oczekiwań, układa się dla niej trening. Dziewczyna, która chce zrzucić kilogramy, będzie miała nieco inny trening i zupełnie inną dietę, niż ta, która ma jakieś braki w umięśnieniu czy niezgrabną sylwetkę i chce to poprawić.
Ćwiczenia siłowe i ruch fizyczny to jedyna forma wpływania na ciało w zdrowy sposób. Inne sposoby, jak operacje plastyczne, silikonowe implanty, specjalne makijaże, to są kontrowersyjne metody kształtowania swojego wyglądu. Natomiast kulturystyka jest tym bardzo pozytywnym sposobem. jeśli kobieta ma niedoskonałości sylwetki, np. zbyt małe przywodziciele uda, sterczące barki, za małe ramiona czy łydki, które wyglądają nieestetycznie, to wszystko to można skorygować treningiem siłowym. Przecież temu właśnie służy kulturystyka.
Specyfika
Kobiety mogą sobie pozwolić na wykonywanie mniejszej ilości ćwiczeń z ciężarami wolnymi (sztangi, sztangielki), bo one są typowo męską domeną, inna jest technika ruchu i z reguły są trudniejsze do wykonania. Mogą zniechęcać kobiety. Sam fakt, że kobieta ma ćwiczyć na tych samych przyrządach, co faceci, może działać na nią deprymująco. Możemy więc uczyć kobiety treningu na maszynach. Kobiety powinny też unikać na początku ciężkoatletycznej metody treningu. Nie muszą od razu stosować progresji obciążeń. Mogą ograniczyć się do stałej, raczej większej ilości powtórzeń w seriach, bez ciągłego zwiększania ciężaru, bez krótkich serii z dużymi obciążeniami.
|  |