Autor: Sławomir Ambroziak
W ubiegłym miesiącu rozeszła się lotem błyskawicy informacja o wprowadzeniu przez OLIMP nowego preparatu – HMBolon czyli HMB z dodatkiem argininy i kreatyny. W reklamie tego produktu widnieje wykres, obrazujący uśrednione wyniki badań nad wpływem łącznej suplementacji HMB, argininy i kreatyny na przyrost masy mięśniowej i redukcję tkanki tłuszczowej.
Sezon plażowy nadciąga i właśnie z tego powodu redukujące tkankę tłuszczową właściwości HMBolonu wzbudzają olbrzymie zainteresowanie.
Niektóre z Waszych pytań wydały mi się szczególnie inspirujące. Na przykład: „Czy jest sens łączyć HMBolon z Thermo Speedem?
Aby odpowiedzieć - trzeba najpierw prześledzić mechanizm oddziaływania HMB, argininy i kreatyny na redukcję tłuszczu, wiadomości te zestawić z informacjami o mechanizmach spalania tłuszczu przez termogeniki i dopiero wtedy zobaczyć - czy wszystkie te związki będą ze sobą współdziałały.
HMB contra sadełko
W świetle badań brylują niezbite dowody, że HMB wyjątkowo efektywnie redukuje tkankę tłuszczową. Jako podstawowy mechanizm tego działania podaje się jego aktywność antyglikolityczną. Co jednak oznacza to długie i trudne słowo? Nic więcej, jak hamowanie glikolizy, czyli przemian glukozy. W jaki sposób jednak hamowanie takie może redukować poziom tkanki tłuszczowej? A no w taki, że z przemian glukozy powstaje nieodzowny składnik tłuszczu zapasowego – glicerolo-3-fosforan. Kiedy przemiany glukozy blokujemy HMB - hamujemy produkcję tłuszczu. A że tłuszcz cały czas rozpada się i ponownie odbudowuje, kiedy hamujemy produkcję – logiczne – dominuje rozpad.
Termogenikiem w molekułę
Teraz będę kontynuował nie po kolei... Niby powinienem rozpatrzyć najpierw aktywność redukcyjną argininy i kreatyny, a dopiero potem wziąć na tapetę termogeniki. Jednak chronologia zdarzeń nakazuje inaczej.
Ten, kto przeczytał i zapamiętał moje wcześniejsze artykuły o termogenikach wie, że związki te rozbijają molekuły tłuszczu zapasowego lub stymulują lipolizę, jeżeli użyjemy fachowego języka. Wszystkie one podnoszą w komórkach tłuszczowych poziom substancji określanych mianem cyklicznych nukleotydów. Cykliczne nukleotydy są posłańcami takich hormonów, jak np. noradrenalina i glukagon, które nie wnikają do wnętrza komórek. Docierają jedynie do błony komórkowej, zaś ich przyłączenie do specjalnej struktury błony skutkuje wzmożeniem produkcji cyklicznych nukleotydów, przenoszących we wnętrzu instrukcję hormonalną.
W komórkach mięśniowych, instrukcja ta nakazuje intensyfikację syntezy białek, co skutkuje poprawą masy mięśniowej.
W komórkach tłuszczowych natomiast, intensyfikację lipolizy, co z kolei przyspiesza redukcję tłuszczu zapasowego. To właśnie z tego powodu termogeniki cieszą się taką popularnością w sportach sylwetkowych, gdzie priorytetem jest rozwój beztłuszczowej masy ciała.
No i tym sposobem znacznie przybliżyliśmy się do stwierdzenia synergizmu pomiędzy HMB a termogenikami, czyli wzajemnego potęgowania efektów działania. HMB hamuje budowę cząsteczek tłuszczowych, zaś termogeniki intensyfikują ich rozpad – wnioski nasuwają się same...
Arginina - też termogenik
Teraz wypada cofnąć się na karty artykułu o działaniu argininy. Tam napisałem, że nie istnieją żadne, formalne przeszkody w uznaniu argininy za jeden z termogeników. Po wniknięciu do organizmu, arginina przemienia się w kreatynę, poliaminy, tlenek azotu i agmatynę. Zostawmy na razie w spokoju kreatynę i poliaminy, a przyjrzyjmy się tlenkowi i agmatynie...
Oba związki należą właśnie do takich hormonów, które oddziałują na komórki za pośrednictwem cyklicznych nukleotydów. Z czego znowu logiczny wniosek, że arginina, przemieniając się w nie, zwiększa poziom cyklicznych nukleotydów, czyli działa tak, jak termogeniki – stymuluje lipolizę – wykazuje synergizm z HMB.
Co tu robi kreatyna?
Powstające pod wpływem hormonów, cykliczne nukleotydy, stymulują rozpad tłuszczu i budowę białek. Z czego jednak komórki produkują nukleotydy? Z zasad azotowych, cukrów i fosforanów. Sęk w tym, że dystrybucją fosforanów do produkcji nukleotydów zajmuje się kreatyna...
Jeżeli już tylko zintensyfikujemy rozpad tłuszczu, zredukujemy tkankę tłuszczową. Po rozpadzie, przynajmniej ¼ składników molekuł tłuszczowych nie nadaje się do ponownego użycia przy odbudowie. Rozbicie powoduje też utratę energii w postaci promieniowania termicznego, zaś ponowna odbudowa cząsteczek tłuszczowych wymaga nakładu energetycznego ze strony organizmu. Stąd właśnie nazwa termogeniki na określenie związków rozbijających molekuły tłuszczowe.
Jednak redukcja przyspieszy, jeżeli równolegle zintensyfikujemy spalanie składników rozbitych cząsteczek. Najlepiej więc, co jasne, stosować tego typu preparaty w połączeniu z wysiłkiem. Ale tutaj musimy pamiętać, że energia ze spalanych składników tłuszczowych przenoszona jest do wszelakich zadań przez kreatynę. Przy niskim poziomie kreatyny, kiedy energia powstająca ze spalania tłuszczu nie jest przez nią odbierana, spalanie tłuszczu ustaje. Ostatecznie spalimy więc tyle tłuszczu, ile powstającej w efekcie jego spalania energii będzie w stanie odebrać kreatyna.
<
Odpowiedź
Łączenie HMBolonu z Thermo Speedem wydaje się mieć głębokie uzasadnienie. Tak powinna brzmieć odpowiedź na postawione wyżej pytanie.
Jak jednak łączyć obydwa preparaty?
Ja zamierzam w ten sposób:
Przed śniadaniem – 2 kapsułki HMBolon + 1 kapsułka Thermo Speed;
Przed treningiem – 2 kapsułki HMBolon + 1 kapsułka Thermo Speed;
Po treningu – 2 kapsułki HMBolon;
Przed snem – 2 kapsułki HMBolon. |