 | Autor: Elżbieta Zarębska
Zgrabne nogi, szczupłe uda, płaski brzuch to marzenie większości kobiet. Mężczyźni
natomiast pragną przestać wciągać brzuch, kupować coraz to większe koszule.
Wszyscy marzą o tym, aby zgrabnie i - co ważniejsze - zdrowo wyglądać. Słusznie
sądzimy, że to ruch ma niekwestionowaną wartość zdrowotną i wpływa na wyszczuplenie
sylwetki. Ruch daje efekty aerobowe, to znaczy usprawnia układ oddechowy i
krwionośny, pozwala wzmocnić i usprawnić układ kostno-mięśniowy. A przez to
naturalnie odmładza. Dla osób, które dopiero marzą lub też już dążą do osiągnięcia
szczupłej sylwetki, ruch ma decydujące znaczenie. To właśnie dzięki ćwiczeniom
proporcje sylwetki zmieniają się, ciało staje się smuklejsze, uaktywniają się
mięśnie. Samo spalanie tkanki tłuszczowej następuje nieco póżniej, niż właściwe
odżywianie mięśni.
Wszystkie osoby, które ze sportem do tej pory nie miały do czynienia natychmiast
zapytają: jak często ćwiczyć? Najlepiej codziennie lub sześć razy w tygodniu,
gdyż wtedy efektywność jest największa. Oprócz spalania tkanki tłuszczowej
poprawiamy wtedy naszą ogólną kondycję fizyczną, a w miejsce tłuszczu może
tworzyć się tkanka mięśniowa. Gdy zmniejszymy częstotliwość gimnastyki do trzech
razy w tygodniu, odnotować można również pewien wpływ na spalanie tłuszczu,
lecz tylko znikomą poprawę ogólnej kondycji fizycznej. Ćwiczenia raz lub dwa
razy w tygodniu nie powodują istotnych zmian i nie wpływają na odchudzanie, ani
na poprawę kondycji. Nie należy też mylić pracy z ćwiczeniami. Jej wpływ na
nasz organizm jest zupełnie inny, niż odpowiednio dobranych ćwiczeń. Zdecydowana
większość prac fizycznych jest albo zbyt intensywna, albo zbyt mało intensywna,
za krótka, aby przyczynić się do zmian metabolicznych pożądanych w procesie
odchudzania.
Jakie ćwiczenia można polecić zatem w procesie odchudzania? Każdy może ułożyć
sobie zestaw ćwiczeń uważając tylko, aby spełnić warunki konieczne do zachowania
ich aerobowego charakteru. Polecam marsz, który jest doskonały w każdym wieku.
Młodzi mogą naśladować technikę chodu sportowego, aby uzyskać, aerobowy efekt
i odpowiednie tętno. Osoby starsze, jeśli nie mogą uzyskać odpowiednio wysokiego
tętna, podczas marszu, mogą regulować je przez tempo ćwiczenia, albo też przez
noszenie w trakcie ćwiczenia ciężarka. Osoby starsze z nadwagą powinny pamiętać,
że w przeciwieństwie do marszu, bieg, skoki na skakance nie są wskazane. Stanowią
one, bowiem zbyt duże obciążenie dla stawów kolanowych i kręgosłupa. W zamian
powinni wybrać np. jazdę na rowerze. Może być uprawiana na świeżym powietrzu,
lub z podobnym efektem na rowerze stacjonarnym w pomieszczeniu. Trzeba pamiętać,
aby odpowiednio dostosować intensywność treningu i by spełniał wymagania ćwiczenia
aerobowego, natomiast do jazdy na świeżym powietrzu dobrze jest używać roweru
z dużą ilością przekładni, co umożliwi dostosowanie obciążenia do konfiguracji
terenu.
Dla większości z was na pewno dużym problemem będzie przezwyciężenie własnych
(często wyimaginowanych) kompleksów. Dobre efekty w odchudzaniu i poprawianiu
sprawności dają ćwiczenia na powietrzu. Oczywiście uprawianie ruchu w centrum
zatrutego spalinami miasta raczej zaszkodzi niż pomoże.
Doskonale jako ćwiczenie aerobowe sprawdza się pływanie. Wpływ pływania na
odchudzanie jest niewątpliwy, jednak spadek zawartości tłuszczu w tkankach
następuje wolniej, niż w przypadku pozostałych wymienionych ćwiczeń.
U wielu z was wzmożenie aktywności fizycznej na pewno spowoduje zwiększenie
łaknienia. Pamiętajcie, aby po treningu zjeść banana, wypić sok pomidorowy,
aby stłumić uczucie zwiększonego głodu. I tylko nie próbujcie tłumaczyć, że
nie ruszacie się, bo wtedy chce się więcej jeść. Oczywiście, że leżąc do góry
brzuchem też tracisz kalorie. Co prawda poświęcając temu większą ilość czasu,
ale za to bez wysiłku?
Doskonale wiem, że większość wybiera taką alternatywę, bo przecież:
- godzina leżenia to strata 77 kcal,
- snu - 65 kcal,
- siedzenia - 103 kcal,
- stania - 105 kcal.
Pomyślcie sobie jednak, że godzina treningu w siłowni to ok. 400 spalonych
kalorii, a biegając godzinę tracisz ich około 500. A do tego chudniesz w biodrach,
pupie i nogach. Tak, że jeśli nawet zjesz trochę więcej to uporasz się z tym.
A tym, którym jest nader ciężko zmobilizować się do jakiegokolwiek wysiłku,
mogę jedynie zasugerować, aby się zakochali, bo całując się przez 9 i pół minuty
spalą 100 kalorii. Zawsze to jakieś rozwiązanie.
Utrzymanie się dzięki ćwiczeniom w dobrej kondycji jest dla nas bardzo istotne,
uprawiając sport pokonacie stresy, które niesie wam codzienność. |  |